ni hao!

z centrum Europy, poprzez Middle East, do Państwa Środka - ciąg dalszy podróży w poprzek świata

Wpis

niedziela, 15 stycznia 2012

Zawieruszony wpis... Iris i Grace

Jeszcze ze starego roku...

Moja ostatnia noc w Ningbo. Na pozegnanie Iris zaprosila mnie i Grace na kolacje. Rola Grace bylo tlumaczenie, bo Iris po angielsku mowi slabo - choc przez dwa tygodnie zmuszalam ja do small talk'ow i mysle, ze nabrala troche wiecej odwagi i checi do komunikacji w tym jezyku.

 

 

 

Ps. Uzywam zdan prostych, bo ucze sie pisac bezwzrokowo. Wedle firmowych standardow pisze za wolno ;-) Beda mnie bombardowac mailami, poki nie osiagne 60 wpm (zobacz: http://play.typeracer.com/ ) i dopoki nie osiagne "celu" beda informowac wszystkich w firmie o moich "postepach". Wolno mi idzie ta nauka, bo ciezko zmienic nawyki... ale nie moge pozwolic na "zabieranie mi twarzy", jak mowia Chinczycy. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
amarantowomi
Czas publikacji:
niedziela, 15 stycznia 2012 12:21

Komentarze

Dodaj komentarz

  • smoltok napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/15 13:03:28:

    przeraża mnie taki nacisk ;)

  • Gość amarantowomi napisał(a) z 173.234.215.9.purewebtech.net komentarz datowany na 2012/01/16 14:45:35:

    Ha. Od dzis nie beda mnie juz meczyc cotygodniowymi mailami. W koncu osiagnelam "target" - jako jedna z ostatnich. Pewnie dlatego, ze dopiero dzisiaj zobaczylam opcje "powtorz tekst"... ;-)

  • Gość Beata N napisał(a) z 93-97-128-236.zone5.bethere.co.uk komentarz datowany na 2012/02/19 23:54:53:

    Przydalby mi sie taki 'bat'. Probuje sie tego nauczyc od miesiecy i udalo mi sie wspiac na wyzyny 9wph!

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Niniejsza witryna internetowa korzysta z Google Analytics, usługi analizy oglądalności stron internetowych...